Biennale Fotografii w Poznaniu, to jedno z największych wydarzeń fotograficznych w Polsce. Może się także poszczycić długą, jak na festiwale fotograficzne, bo przeszło dziesięcioletnią metryką. Biennale Fotografii w Poznaniu wyróżnia konsekwentne ogniskowanie uwagi na polskiej fotografii, namysł nad jej aktualnymi problemami. Temat tegorocznego Biennale Fotografia, Ideologia, Polityka prowadzi do złożonej refleksji nad współczesną twórczością fotograficzną w kontekście społeczno-politycznym. Umożliwia to zadanie ważnych pytań: o udział fotografii w złożonych procesach społecznych, wykorzystania jej jako narzędzia społecznej kontroli, dyskryminacji płciowej oraz manipulacji historyczno-politycznych czy wreszcie o jej ekonomiczne i instytucjonalne zależności.

Wzgórze Stanisława, fot. Jarosław Stanisławski
Izabela Kowalczyk przygotowała projekt Uroki władzy, który prezentowany będzie w Galerii Miejskiej Arsenał. Eksploruje on uniwersum polityczności w zupełnie inny sposób, niż popularne dziś narracje o bezpośredniej skuteczności sztuki w domenie polityki. Ukazuje przesunięcia w ramach samej obrazowości, pyta, co może być prezentowane, a co znajduje się na marginesach reprezentacji. Chodzi więc zarówno o sproblematyzowanie znaczeń władzy, jak również o ukazanie jej ukrytych struktur, geometrii, a także jej uwodzącego i zniewalającego charakteru.
Projekt Marka Krajewskiego Kłopotliwe obrazy prezentuje siłę i władzę obrazów fotograficznych oraz ją dokumentuje. Pokazuje on zarówno kłopotliwe obrazy, ale też drzemiące w nich potencje, ich zdolność do zarządzania reakcjami, poruszania ciał odbiorców oraz aktywowania procesów społecznych. Najlepszym miejscem tej demonstracji jest otwarta przestrzeń miejska oraz konteksty i media, których ona dostarcza. Zaś wystawa Kłopotliwe obrazy, którą będzie można oglądać w SPOT prezentuje dokumentację reakcji mieszkańców Poznania na obrazy, które na przełomie kwietnia i maja będę prezentowane w przestrzeni miejskiej. Wystawa pokaże także w jaki sposób przygotowywane są przedsięwzięcia artystyczne, jak wiele działań należy podjąć, by uzyskać zgodę na prezentowanie dzieł w przestrzeni miejskiej. Stanowi to integralny aspekt kłopotliwych obrazów, a zazwyczaj ukryte jest za kulisami artystycznych projektów i ekspozycji. Polityczność obrazów to także problemy związane z próbami ich zaprezentowania publiczności, wprowadzenia ich w pole widzialności.
W Starym Browarze eksponowana będzie wystawa Krzysztofa Jureckiego Od problemu symulacji do nowego symbolizowania. Artysta konfrontuje ze sobą artystów z różnych pokoleń i regionów obok Polaków pokazuje prace twórców m.in. z Węgier, Japonii i Czech. Ich realizacje, odnoszące się do problemów przemocy, terroryzmu, relacji międzykulturowych, prowokują pytania o miejsca graniczne władzy oraz oporu, autonomii medium i intermedialności, dokumentu i metafory.
Wystawy główne uzupełnia autorski projekt Marty Gendery Weltpanorama nagrodzony w konkursie dla młodych kuratorów. Narracja wystawy zostaje oparta na motywie fotoplastykonu, konstrukcji kształtującej spojrzenie turysty – symbolu współczesnego człowieka. Specjalnie dla potrzeb wystawy w przestrzeni ekspozycji zmontowany zostanie autentyczny fotoplastykon poznańskich jeden z trzech zachowanych w Polsce.
W Centrum Kultury Zamek będzie można zobaczyć wystawę przygotowaną przez Macieja Szymanowicza. Budowniczowie Świata Fotografii. Polska fotografia drugiej połowy lat 40. Dotyczy ona krótkiego epizodu zamykającego się w okresie od zakończenia działań wojennych na terytorium Polski do otwarcia wystawy pt. Pokój zwycięża w Muzeum Narodowym w Warszawie w grudniu 1949 roku. Obrane ramy chronologiczne wyznaczają wczesny okres fotografii powojennej przed ostatecznym sformułowaniem doktryny socrealistycznej. Wystawa koncentruje się wokół kilku ważkich problemów, takich jak: odradzający się nurt piktorialny, program fotografii ojczystej czy twórczość odwołująca się do osiągnięć awangardy oraz fotografia o nowej tematyce, zaangażowana w ideologię państwową.
Program Biennale:
Uroki władzy
kurator: Izabela Kowalczyk
wernisaż: 8 maja 2009, godz. 16.00
Galeria Miejska Arsenał,
Stary Rynek 3, Poznań
Budowniczowie Świata Fotografii. Polska fotografia drugiej połowy lat 40.
wernisaż: 8 maja 2009, godz. 17.00
Galeria pf Centrum Kultury Zamek,
ul. Św. Marcin 80/82, Poznań
Słodownia, poziom +1
Weltpanorama
kurator: Marta Gendera
Słodownia, poziom +2
Od symulacji do nowego symbolizowania. Aspekty fotografii z początku XXI wieku
kurator: Krzysztof Jurecki
wernisaż: 8 maja 2009, godz. 19.00
Stary Browar,
ul. Półwiejska 42
Kłopotliwe obrazy, kurator: Marek Krajewski
8 maja 2009 godzina 2009
SPOT
ul. Dolna Wilda 87, Poznań
Wydarzenia towarzyszące:
Dyskusja Panelowa Fotografia-Ideologia-Polityka
9 maja 2009 10.00-15.00
Galeria Stary Browar Arsenał
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE.Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl