Festiwal Sztuka po przejściach jest drugą edycją szeroko zakrojonego projektu kulturalnego, którego celem jest przybliżenie polskim odbiorcom sztuki dawnego bloku wschodniego – w pewien sposób powiązanej ze sobą, chociażby z powodu podobnych doświadczeń polityczno-społecznych, a jednak odrębnej i zmierzającej w różnych kierunkach.
Celem działań jest zarysowanie poszczególnych tendencji w sztuce po ’89 roku. Rok ’89 stawi tutaj cezurę i swoisty punkt przekroczenia, który dla niektórych artystów miał duże znaczenie (wpływając wyraźnie na ich twórczość), a dla innych pozostał odległym i dość abstrakcyjnym śladem przeszłości. W jaki sposób artyści odnaleźli się w ekspansywnym kapitalizmie, jeśli doświadczyli wcześniej życia w ustroju socjalistycznym? Jak do tego rodzaju doświadczeń i tropów w twórczości narodowej odnoszą się artyści, którzy innej – poza kapitalistyczną – rzeczywistości nie znają?
Projekt Sztuka po przejściach jest interdyscyplinarnym festiwalem kulturalnym, który dotyczy szeroko pojętej aktywności artystycznej na terenie Środkowej i Wschodniej Europy. Projekt obejmuje państwa byłego bloku wschodniego, zatem punktem wyjścia są tutaj przemiany społeczno-polityczne po roku ’89. Festiwal ma stać się przestrzenią podwójnej konfrontacji: 1) narodowej, czyli powinien wzajemnie przybliżyć – artystom, uczestnikom, widzom – procesy transformacji sztuki i sztukę w poszczególnych małych ojczyznach, oraz 2) artystycznej – między artystami różnego doświadczenia, które determinuje ich sposób patrzenia na świat, własną twórczość, przestrzeń publiczną i prywatną, sztukę krytyczną.
Festiwal otworzy wystawa nosząca tytuł COMMUNISM NEVER HAPPENED z udziałem artystów z Estonii, Rumunii, Czech, Litwy i Polski. Kuratorem wystawy jest Michał Bieniek. Wernisaż wystawy odbędzie się 17 listopada o godz. 19.00 w Galerii Mieszkanie Gepperta.
Na wystawie zostaną zaprezentowane prace następujących artystów:
Rumunia – Ciprian Muresan
Communism Never Happened – to praca mogąca być tytułem muzycznego albumu z dawnych lat lub rock’n’rollowego evergreena – to ironiczne i bardzo gorzkie zaprzeczenie, które neguje jednocześnie kapitalizm jako system (rzeczywistość) stojący w opozycji do komunizmu. Ponieważ nie zdarzył się komunizm, nie nastał także kapitalizm. Wbrew propagandzie nowego systemu rzeczywistość społeczno-polityczna w krajach byłego bloku wschodniego pozostaje nadal daleka od demokratycznego ideału.
Choose – wideo, zaskakujące i przewrotnie komentujące realia konsumeryzmu i korporacjonizmu jako rzeczywistego efektu zmian społeczno-politycznych w byłym bloku wschodnim. Ludzie walczący o prawo do wolności i swobodnego dokonywania wyborów otrzymali to prawo: ograniczone do możliwości wybierania pomiędzy produktami wolnego rynku – często identycznymi, różniącymi się barwnymi opakowaniami i strategią marketingową poszczególnych korporacji.
Estonia – Mare Tralla
The Postsoviet Hero – wideo ukazujące kobietę i kobiecość jako materiał poddawany ćwiczeniom i modelunkowi. Film otwiera scena wieszania na sznurku – jak pranie – dwuwymiarowych kobiecych postaci wyciętych z żurnali, trudno mieć wątpliwości, że Mare Tralla mówi tutaj o kobiecości poddanej „zachciankom” systemów – czyli kolejnych rzeczywistości społeczno-politycznych.
Feltboots – ironiczna praca wideo. W roli głównej występuje wyraźnie odstająca od współczesnych miejskich realiów postać, nazwana w finale filmu stupid looking woman (głupio wyglądającą kobietą), okutana w rodzaj fartucha i przyciasnego swetra, z głową ukrytą w chustce (przywodzącej na myśl sposób noszenia się starszych kobiet na wsiach) przekrada się pośród przechodniów na ruchliwej ulicy. Tralla, pod pozorem przebieranki i parodii, wskazuje na gorzką prawdę: absurd, nieudolność tamtego systemu, a także konieczność odnalezienia się ludzi z tamtej epoki w kapitalizmie i konsumeryzmie, implantowanych w rzeczywistość krajów byłego bloku wschodniego.
Republika Czeska – Adam Vackar
Blurred Zebra – wideo przedstawiające filmowane z góry przejście dla pieszych (zebrę) w bliżej nieokreślonym mieście. Na początku ten wyraźny znak, naturalny element miejskiego pejzażu i jednocześnie wyraz norm, regulacji i ustalonego porządku, na którym ufundowane jest funkcjonowanie wielkich miast, zaciera się – lub raczej rozpościera, rozrasta, zakrywa ulicę, tracąc jednocześnie swą geometryczną formę i charakterystyczny rysunek. Zebra, która straciła swą funkcję, jest wyrazem refleksji na temat umowności porządków (reprezentowanych przez skodyfikowane systemy znaków) i pozornej stabilności społecznych systemów.
Polska – Piotr Kmita
Small talks - seria prac malarskich wykonanych w technikach tradycyjnych na płótnie. Prace formalnie nawiązują do używanych w Internecie kodów zabezpieczających captcha. Projekt Small talks zawiera zmodyfikowane krótkie sformułowania, które są charakterystyczne dla niezobowiązujących rozmów, wywiązujących się najczęściej podczas przypadkowych spotkań. Powierzchowność tego rodzaju relacji zdaje się narzucać specyficzny kod językowy – zestaw gotowych krótkich formułek: pytań, które wypada zadać i zdawkowych odpowiedzi. Tak jak percepcyjnym wyzwaniem jest właściwe odczytanie zakamuflowanych tekstów tak i swego rodzaju wyzwaniem intelektualnym staje się próba skonfrontowania się z zadanym pytaniem. Błahe pytania kryją w sobie podświadomą potrzebę usytuowania pytanej osoby na konkretnym szczeblu drabiny społecznej. Budują rodzaj specyficznie rozumianej gry, w której najistotniejsza jest nie tyle owa pozycja co fakt, czy dana osoba na owej drabinie znajduje się POD czy też NAD pytającym.
Syzyf- wideo nawiązujące do filmiku Escalator fail (YouTube), w którym ludzie spieszący się na promocję w centrum handlowym próbują, wobec wielkiego tłoku na ruchomych schodach, wejść pod górę po schodach, które zjeżdżają w dół. Wideo przedstawia postać (samego artystę), która, trzymając w rękach blejtram (białe, puste podobrazie), próbuje wejść po schodach ruchomych jadących w dół. To uwspółcześniony Syzyf: jego krok jest najpierw dynamiczny i pewny, by następnie zwalniać… Tuż przed szczytem żałosna postać traci siły i, zmęczona, zjeżdża w dół, patrząc w górę – na upragniony cel podróży.
W ramach festiwalu odbędą się także spotkania i debaty:
*19 listopada (piątek), godzina: 18.00, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Wykład – Adam Vaćkar Forms of engagement – art in public space in times of transformation
Tłumaczenie na język polski.
*26 listopada (piątek), godzina: 18.00, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Wykład – Goran Injanc Sztuka słoweńska
*29 listopada (poniedziałek), godzina: 18.00, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Wykład: Joanna Erbel Czy miejscy planiści potrzebują sztuki?
*3 grudnia (piątek), godzina: 18.00, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Dyskusja: Seksualność (nienormatywna) w przestrzeni miejskiej Europy Środkowej i Wschodniej
Prowadzenie: Maja Sokal, udział wezmą: Julie Land, Zvonko Dimoski, Wojciech Szota, Bartek Lis.
*6 grudnia (poniedziałek), godzina: 18.00, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Wykład: Małgorzata Lisiewicz Pokonać dystans: refleksje wokół estońskiej sztuki ciała
*15 grudnia (środa), godzina: 17.30, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Dyskusja: Pół prywatnie czy pół publicznie – współczesne przestrzenie miejskie w Europie Środkowej i Wschodniej
Prowadzenie: Katarzyna Kajdanek z udziałem Agaty Gabiś, Jacka Gądeckiego oraz Elżbiety Sekuły.
*17 grudnia (piątek), godzina: 19.00, miejsce: Mieszkanie Gepperta
Finisaż projektu Sztuka po przejściach połączony z prezentacją katalogu oraz prac Zilvinasa Landsbergasa.
Festiwal będzie realizowany w ramach działalności wrocławskiej Galerii Mieszkanie Gepperta prowadzonej przez Fundację ART TRANSPARENT od 2007 roku.
Druga edycja Festiwalu Sztuka po Przejściach. 17 listopada – 17 grudnia 2010,
Galeria Mieszkanie Gepperta, ul. Ofiar Oświęcimskich ½, Wrocław
Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w O.pl Polskim Portalu Kultury, w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
Dokument jako zjawisko kulturowe, czy artystyczne bardzo długo nie istniał w polskiej świadomości fotograficznej. Oczywiście od samego wynalezienia fotografii był realizowany jako praktyka rzemieślnicza, nie będąc brany pod uwagę w koncepcjach teoretycznych pojawiających się w obrębie fotografii artystycznej od drugiej połowy XIX wieku. Początkowo, mimo rzemieślniczej postawy, miał w sobie także znamiona artyzmu, aby wymienić tylko dokonania Walerego Rzewuskiego, Karola Beyera czy Awita Szuberta.
Roman Opałka malował czas, swój czas. Czynił to przy użyciu znaków notacji systemu dziesiętnego. Można mówić o narracji w tych obrazach, o ich skrytej fabule. Osnowę dzieła Opałki stanowi odwaga duszy artysty, wątek utrwalanie czasu jednej egzystencji – własnego życia malarza układającego ową narrację bądź fabułę. To, co rzeczywiste ujęte zostało przez: "sfumato jednej egzystencji – w dochodzeniu do bieli absolutnej" – jak mówił malarz w naszej rozmowie.
Zastanawiam się, dlaczego nie znałem bliżej twórczości fotograficznej Lucjana Demidowskiego z Lublina? Dlaczego nie wiedziałem i nie pisałem o jego pracach z lat 70-80. czy 90. XX wieku? Dlaczego nie promowały go, poza wystawami lubelskiego BWA, inne galerie, jak np. bardzo wpływowa w latach 80. i 90. Galeria Biała? Nie wnikam w te sprawy, ale świadczą one o przynależności konkretnych twórców do określonych środowisk, co wpływa na niekorzyść ogólnego obrazu sztuki, nie tylko tej z Lublina.
W 2001 roku z hałaśliwej yassowej rewolucji, bez wątpienia najważniejszego zjawiska muzyki polskiej lat 90., pozostało już bardzo niewiele. Sztandarowy zespół Miłość – już bez Leszka Możdżera i Mikołaja Trzaski – istniał jeszcze rok, do śmierci perkusisty Jacka Oltera. Większość yassowych zespołów właśnie się rozpadła, albo miała nagrać najwyżej jeszcze jedną płytę (Łoskot czy Maestro Trytony). Muzycy, których koncepcje i nonkonformizm przebudowały scenę kilka lat wcześniej, musieli szukać sobie nowej tożsamości i nowych celów. Nie było przeciw czemu już się buntować, wygasł rewolucyjny impet, pozostała sztuka.
O stanie wojennym dowiedziałem się z radiowego wystąpienia generała Jaruzelskiego, trzynastego grudnia 1981 roku, o godzinie siódmej rano, w hotelu Victoria w Warszawie. Natychmiast pobiegłem obudzić moich kolegów plastyków – uczestników Kongresu Kultury. Byłem dość odporny na arogancję i manipulacyjne zabiegi tej totalitarnej władzy, ponieważ udawało mi się realizować różne inicjatywy, dzięki którym zachowałem poczucie wolności: mówiłem sobie, że WY macie cenzurę, wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa, a ja mam swoje IDEE.Taka sytuacja dawała nawet pewną moralną satysfakcję, bo mogłem się odgryzać, trafiając w najczulsze miejsce: chociaż trochę naruszałem ICH deprawujący wpływ na duchowość obywateli.
Dwadzieścia lat jakie minęło od Jesieni Ludów skłania do przemyślenia pojęcia Europa Środkowa i do zastanowienia się, jaki jest sens tego pojęcia dzisiaj, w nowym kontekście politycznym i w obliczu nowych wyzwań społecznych, kulturowych i cywilizacyjnych. Czy w XXI wieku jest jeszcze sens posługiwania się tym pojęciem? Kiedy, przyszły prezydent Czechosłowacji, w słynnym odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Londyńskim w 1915 roku mówił o Europie Środkowej, miał na myśli szczególny obszar etniczny zamieszkały przez małe narody, obszar rozciągający się od Salonik i Triestu, na południu, po Gdańsk (Danzig) i Petersburg na północy.
U have turned off the Artwork.
On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.
Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...
In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.
CODEMANIPULATORNajważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl