• 2013-10-31

Marceli Najder, Rewanż

13 listopada 2013 roku | Ośrodek KARTA

Opowieść o zderzeniu nadziei i rzeczywistości, o przerażeniu stopniowo przeradzającymi się w gniew. Jednocześnie – opowieść o przetrwaniu. Dziennik Marcelego Najdera, żydowskiego aptekarza, mieszkańca Kołomyi, w czasie wojny członka plutonu sanitarnego Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie, spisywany był w warunkach uwięzienia w bunkrze, w którym Autor ukrywał się między początkiem 1943 roku a marcem 1944 roku wraz z żoną i ośmioma innymi osobami.

Szachy wykonane z drewna przez Polę Neider podczas ukrywania się w bunkrze (w zbiorach Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie). Fot. ze zbiorów Tomasza Najdera

Szachy wykonane z drewna przez Polę Neider podczas ukrywania się w bunkrze (w zbiorach Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie). Fot. ze zbiorów Tomasza Najdera

Zapis ukazuje skomplikowane relacje psychologiczne między Żydami i ukrywającym ich Polakiem. Marceli Najder uzupełnia dziennik częścią wspomnieniową, dotyczącą losów jego i żony w getcie kołomyjskim. Książkę wzbogacają: krótki, emocjonalny dziennik żony autora (z przełomu 1943 i 1944 roku) oraz fragmenty dziennika Najdera pisanego tuż po wojnie. Materiał tekstowy ilustruje kolekcja przedwojennych zdjęć rodziny Najderów.

Rewanż Marcelego Najdera ukaże się 13 listopada nakładem Ośrodka Karta w serii Żydzi Polscy.

Marceli Najder urodził się w 1914 roku w Bolechowie w województwie stanisławowskim, w rodzinie żydowskiej. W marcu 1938 uzyskał dyplom magistra farmacji na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W 1939 roku brał udział w kampanii wrześniowej. Od października 1939 pracował w aptekach w Peczeniżynie i Kołomyi. W 1942 roku został członkiem plutonu sanitarnego Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie w Kołomyi. Od stycznia 1943 wraz z żoną ukrywał się w Kołomyi. Od 1945 roku na terenie Polski kierował aptekami w Izbicy i w Bolesławcu. Następnie został dyrektorem Wojewódzkiej Centrali Aptek Społecznych w Zielonej Górze, pracownikiem naukowym Instytutu Leków w Warszawie. Był członkiem Stronnictwa Demokratycznego, w latach 1957–61 posłem na Sejm PRL. Zmarł w Warszawie w listopadzie 1991.

Pola Resch (z lewej) i jej siostra Bela, połowa lat 20. Fot. ze zbiorów Tomasza Najdera

Pola Resch (z lewej) i jej siostra Bela, połowa lat 20. Fot. ze zbiorów Tomasza Najdera

19 lipca 1943, poniedziałek

Upłynęło przeszło pół roku od chwili zamieszkania przez nas w piwnicy. 10 stycznia 1943 przyszliśmy wieczorem na nasze leże. Są pomiędzy nami i weterani. Prinz, Sperber, stary Färber siedzą już przeszło osiem miesięcy – od 9 listopada 1942. Alek przybył dwa tygodnie później, Berko – 9 lutego 1943, a Rath i Weitz – 24 lutego.

[…] Ile przeżyło się przez ten czas… Każdy dzień jest długi, każdy nudny – ale tygodnie i miesiące płyną po sobie szybko. […]

Zimno, parno, wietrzno, kurcszlusy [krótkie spięcia] światła elektrycznego, zepsucie elektrowni, brak światła, siedzenie w ciemności, kłótnie, machlojki, awantury, szepty, plotki i tak dalej. Czas idzie naprzód – a my siedzimy. Nadzieja, wzloty, pesymizm, katzenjammery – ponure nastroje, a czas płynie.

Radio – nasz łącznik ze światem. Dobre wiadomości – ofensywy, zwycięstwa. Złe – getto Warszawy bije się, walą armaty w domy, głucho biją kulomioty po ulicach. Niech żyje Warszawa! Ona nasz honor uratowała. 700 gestapowców padło. A naszych? Et, coś tam około 460 tysięcy Żydów było tylko w Warszawie.

Szmul Zygielbojm, członek Rady Narodowej, popełnia na znak protestu przeciw milczeniu świata samobójstwo w Londynie. Nikt nie prezentował broni na grobie Szmula Zygielbojma, nie było salwy honorowej, nie grała orkiestra. Odszedł Zygielbojm, bojownik z września 1939 o wolność Warszawy, bundysta – przeciwnik [polityczny], ale pamięć o nim będzie żyła we mnie zawsze. Bohater!

Złapano Żydów na mieście, znaleziono Żydów w pustych domach, w kanałach, na strychach, po ogrodach, w lasach. Mohikanie. Co kilka dni przynoszą nam takie wiadomości z miasta. Nie zapominają o Żydach, pomagają Niemcom w szukaniu.

Aleśmy przeszli, ile przeżyli… Nie ruszyliśmy się z miejsca, nie wychyliliśmy nosa poza drzwi komory, a tyle przewinęło się przed nami. Siedzimy w piwnicy, a bierzemy udział w życiu i troskach świata. Czy język ludzki potrafi to oddać, wypowiedzieć? Czy słowo nie jest za ubogie, by to wyrazić? Świat nigdy się nie dowie, co Żydzi przeżywali – bo w to trudno uwierzyć!

8 sierpnia 1943, niedziela

Jesteśmy pod czułą opieką policyjnej dywizji SS. Dookoła pawilonu i szopy kręcą się straże pod karabinem. Początkowo wartownik stał tylko blisko pawilonu, dziś pierwszy raz widziałem, że i chodzi dookoła nas. Przełazi przez drut, idzie nad piwnicą. Stałem przy szparze, obserwowałem, jak dwa samoloty podniosły się do lotu, wtem słyszę kroki – o 3–4 metry od szpary przeszedł młody żołnierz, pogwizdując. Hełm, karabin, ręce w kieszeni. O czym ty teraz myślisz, cholerny Niemcze? Czy wiesz, że Żyd patrzy na ciebie z tak bliska?

[…]

Niedziela – słychać gwar na górze, żołnierze się bawią. U Śliwiaków najprawdopodobniej także zabawa, jak można wywnioskować z odgłosów, które dochodzą od strony ich okien.

Z okazji niedzieli Jędrzej się u nas prawie nie pokazuje. Przydałoby się, by choć na parę chwil pokrywę szybu otworzył i wpuścił trochę świeżego powietrza. Dziś jest bardzo parno – nie tyle gorąco, bo przekonałem się, że tu nie temperatura decyduje, ale parne i zużyte powietrze. Raz do nas zajrzał i przyniósł młody bób. Jednak apetytu nie mamy. Pola, będąc w szybie (siedziała tam parę godzin na walizeczce), stwierdziła, że jakiś damski gość Śliwiaków spił się i rzyga. Hałas zabawy się wzmaga, słychać nawet kłótnię.

Kosmacz, 1932 rok. Marceli Neider i jego brat Natan (z lewej). Fot. ze zbiorów Tomasza Najdera

Kosmacz, 1932 rok. Marceli Neider i jego brat Natan (z lewej). Fot. ze zbiorów Tomasza Najdera

Marceli Najder Rewanż
Premiera: 13 listopada 2013 roku
Ośrodek KARTA

1 komentarz do artykułu “Marceli Najder, Rewanż”

  1. Shlomo Adler

    Dzieki Bogu doczekalismy sie. Jestem pewien ze nawet mnie znajacego poniekad opowiadanie z ust Marcelego I jego zony Poli, ksiazka ta zafascynuje mnie ze nie bede mogl ja odlozyc az nie ukoncze. To wszystko ci slyszalem jest teraz obszerniej opisane.
    Moje gratulacje wydawnictwu KARTA

Dodaj komentarz

Cytaty


Magazyn

Polecamy

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR