• 2014-03-07

Tomasz Rogaliński. Dwoistość natury ślimaka

Od 14 marca do 20 kwietnia 2014 roku | Galeria Sztuki Wozownia w Toruniu

Powaga z jaką twórca podchodzi do swoich działań splata się z przekonaniem, że dzieła sztuki muszą być wykonane rękami twórcy. Tomasz Rogaliński odrzuca możliwość zlecenia wykonania prac innym osobom lub tym bardziej obróbki maszynowej. Jego rzeźby oparte są na technicznej maestrii: duża ich część wykonana jest z delikatnej, niewypalonej gliny. Dopracowane do perfekcji i kruche, są niemal jak żywe organizmy, podatne na zranienie, wymagające troskliwej opieki. Z intuicją skłaniającą do wyobrażania sobie prac artysty jako żywych stworzeń koresponduje inna ich właściwość: są one przepełnione metaforami wzrastania, zapładniania, wylęgania, kiełkowania, symulują więc procesy, którym podlega cały świat organiczny.

(Maria Niemyjska)

Tomasz Rogaliński, „Miłość erotyczna”, 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tomasz Rogaliński, „Miłość erotyczna”, 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wśród realizacji Rogalińskiego znajdują się również takie, które zawierają elementy szyte, robione na szydełku lub wyszywane. Te umiejętności artysta także opanował na potrzebę swojej sztuki. Szydełkowanie i wyszywanie, jak również inne kobiece czynności już od kilku dekad stanowią część praktyki artystycznej o feministycznym wydźwięku. Jako element różnego rodzaju akcji czy instalacji symbolizują poddany ostrej krytyce areszt domowy kobiet, albo przeciwnie – pozytywnie waloryzują domowy kontekst kobiecości. Rogaliński włączając do swojej twórczości tego rodzaju działania, stwarza trzeci kontekst – nie komentuje społecznych ról nadawanych kobietom, ale jako mężczyzna próbuje określić kobiecą cząstkę w sobie samym. Robótek ręcznych uczył się przede wszystkim od kobiet – one przecież najczęściej dysponują praktyczną wiedzą w tym zakresie. Nabywają ją nie tylko w wyniku celowego działania, ale często mimochodem, jakby przez przypadek, automatycznie, tak jak „nabywa się” tożsamość.

Tomek Rogaliński poszukując własnej tożsamości, jednocześnie rejestruje w sztuce jej podświadome aspekty i przemiany, śledząc sposób, w jaki męskie i żeńskie czynniki płynnie przenikają się ze sobą. Fascynuje go zjawisko integracji przeciwieństw – androgynia symbolizowana jest przez szereg wizualnych reprezentacji, z których każda w odmienny sposób oddaje jej sens.

Na ekspozycję składa się niewielka ilość eksponatów, co w intencji ich autora sprzyjać ma skupieniu i zaangażowaniu odbiorców. Prace zostały wybrane w taki sposób, aby tworzyć spójną narrację opowiadającą o psychicznej androgynii: każda dopowiada i kontynuuje wątki zasygnalizowane w pozostałych.

(Maria Niemyjska)

Tomasz Rogaliński, „Pająk”, 2013, fragment haftu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tomasz Rogaliński, „Pająk”, 2013, fragment haftu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Najwcześniejszą z prezentowanych rzeźb jest Kreacja z 2008 roku i można od niej rozpocząć nakreślanie narracji wystawy, choć kolejność taka nie jest obligatoryjna. Kluczowym elementem Kreacji jest model ośmiotygodniowego płodu, pozbawionego oznaczenia płci. Ułożony jest on w kręgu stworzonym przez wirujący ruch plemników, który wskazuje na symbol solarny (ja kosmiczne – transcendentalny symbol Matki i ja solarne – symbol Ojca) /z wypowiedzi artysty/. Według autora praca ta mówi o narodzinach pełnej świadomości twórczej. Dla odbiorcy także jest to początek, narodziny nowej idei, która znajduje kontynuację w innych realizacjach, takich jak Hodowla i Wzrastanie z 2010 roku.

Hodowla – wyrastająca ze słoika futrzasta forma – to reprezentacja procesu inkubacji, kiełkowania i ujawnienia się idei artystycznej, ale też wzrastania samoświadomości. Rzeźba mówi więc o sztuce, o procesie twórczym, ale także o tożsamościowym poruszeniu, praktykowaniu refleksji nad samym sobą. W przypadku Tomasza Rogalińskiego oba te obszary są niemal tożsame, gdyż poprzez sztukę i dzięki niej zmierza on do poznawania samego siebie.

Podobna idea przyświeca rzeźboinstalacji /określenie artysty/ Wzrastanie: szesnaście identycznych, równej wielkości form odzwierciedla wzmożoną aktywność samoświadomości /określenie artysty/. Formy te wprowadzają bezpośrednio do tematu wizualnej i symbolicznej integracji przeciwieństw w ramach androgynii, bowiem łączą w sobie schematyczne przedstawienie wewnętrznego układu płciowego kobiety z symbolami fallicznymi odzwierciedlonymi przez wygięte ku górze „ramiona”.

Poszukiwanie kształtów dwuznacznych, gdzie cechy żeńskie i męskie splatają się ze sobą w sposób niedopuszczający oddzielenia, czytelne jest także w rzeźbie Miłość (2013). Składają się na nią dwie rękawice wyrzeźbione w glinie symbolizujące parę ludzką, a ich podobieństwo może świadczyć o tendencjach homoseksualnych /wypowiedź artysty/. Różowe na zewnątrz i białe wewnątrz przywołują skojarzenia waginalno – falliczne, mamy więc do czynienia ze współistniejącymi cechami męskimi i kobiecymi/wypowiedź artysty/. Opracowanie rękawic wewnątrz nakierować ma odbiorcę na introspekcję, rozumianą jako część procesu poszukiwania tożsamości i jednocześnie element procesu twórczego.

Wątek ten powraca w rzeźbie Miłość erotyczna (2012), w której ślimak chowa głowę i czułki do wnętrza swojego ciała. To także przywołuje u artysty skojarzenie z introspekcją. Miłość erotyczna to najbardziej cielesna z rzeźb pokazywanych na wystawie: soczysta witalna czerwień pomidora i głęboka, błyszcząca czerń płaszcza ślimaka, który pieszczotliwie przylega do skórki pomidora. Pomidor funkcjonuje tu jako symbol miłości zakazanej, erotycznej, ukrywanej, niespełnionej.

Soczysta czerwień powraca w pracy Pieśni miłosne (2012). Jest to fotograficzny autoportret na którym twarz i szyję artysty pokrywają rozkwitłe, pąsowe róże. Sposób upozowania postaci i otaczająca ją przestrzeń stanowi wyartykułowanie, uświadomienie samemu sobie obrazu własnej Animy /wypowiedź artysty/. Róża symbolizuje w tym kontekście przede wszystkim kobiecość, ale też psychiczną pełnię.

(Maria Niemyjska)

Dodaj komentarz