• 2017-06-10

Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej

Od 13 czerwca do 10 września 2017 roku | Muzeum Narodowe w Warszawie

W kanonie fotografii światowej dzieła artystów węgierskich zajmują wyjątkowe miejsce – bez ich uwzględnienia nie sposób napisać dwudziestowiecznego rozdziału tej historii. I nie chodzi tylko o liczną reprezentację utalentowanej grupy węgierskich twórców – to Węgrzy wyznaczali kierunek rozwoju fotografii. Dlatego zorganizowanie wystawy ich dokonań teraz, na początku XXI wieku, jest obowiązkiem, a zarazem wyzwaniem.

András Bánkuti, „Zmierzch”, Moskwa, 6 listopada 1990 © Bánkuti András (źródło: materiały prasowe organizatora)

András Bánkuti, „Zmierzch”, Moskwa, 6 listopada 1990 © Bánkuti András (źródło: materiały prasowe organizatora)

Czy podjęcie próby wszechstronnego przedstawienia fenomenu węgierskiej fotografii może przysłużyć się jego zrozumieniu? Tego rodzaju wątpliwości trzeba wziąć pod uwagę, ale nie zwalniają z podjęcia trudu zaprezentowania narodzin, rozwoju i współczesnej postaci fotografii węgierskiej.

Wystawa prezentująca przeszło 350 prac ponad 100 fotografików jest zaproszeniem do podróży w świat artystycznych poszukiwań, do źródeł inspiracji kolejnych pokoleń twórców. W ekspozycji uwzględniono prace Brassaïa (Gyuli Halásza), André Kertésza (Andora Kertésza), Roberta Capy (Endre Ernő Friedmanna), Martina Munkácsiego (Mártona Munkácsiego), László Moholy-Nagya, Évy Besnyő, Luciena Hervé (László Elkána), Györgya Kepesa i innych, umieszczając je w mało dotąd rozpoznanych kontekstach dzieł ich mistrzów, rówieśników i następców. Staraliśmy się zachować porządek chronologiczny, choć priorytetem była interwizualność – wzajemne odniesienia obrazów zakorzenionych we wspólnym, nieustannie zmieniającym się doświadczeniu węgierskości. Od mistrzowskich portretów studyjnych, przez ustrukturyzowane zdjęcia architektury modernistycznej i konceptualne prace neoawangardy, aż po współczesne eksperymenty wizualne – wybór i sposób prezentacji składa się na pełną i bogatą panoramę fotografii węgierskiej w środkowoeuropejskim kontekście historycznym i kulturalnym.

Opublikowanie w 1840 roku węgierskiego tłumaczenia książki Daguerre’a sprawiło, że wynalazek Francuza zaczął się upowszechniać w monarchii rządzonej przez Habsburgów, dając początek pełnej życia dziedzinie fotografii. Wprawdzie nową technikę traktowano wówczas użytkowo, przede wszystkim jako pomoc dla malarzy, którzy dzięki niej szybciej i taniej mogli uwieczniać portretowane osoby i krajobrazy, ale już po dwudziestu latach w Budzie i Peszcie działało czternaście pracowni, a w granicach ówczesnych Węgier otwierano kolejne. Za sprawą gwałtownie postępującego rozwoju przemysłowego fotografowie studyjni, miejscy i pejzażyści zaczęli swobodnie podróżować oraz dokumentować zmieniające się społeczno-kulturalne warunki życia.

Na przełomie XIX i XX stulecia pojawiła się fotografia artystyczna, a jej pokłosiem była nowoczesna fotografia węgierska z lat dwudziestych XX wieku. Przez większą część swojej dwudziestowiecznej historii Węgry podlegały nieustannym zmianom: kolejne rządy, powstania, wojny światowe i ideologie następowały jedne po drugich, często zmuszając artystów i intelektualistów do opuszczenia kraju. Na dodatek po klęsce Monarchii Austro-Węgierskiej w I wojnie światowej Węgry straciły ponad 70 procent swego terytorium; mieszkańcy tych ziem stali się obywatelami sąsiednich państw. Już w latach dwudziestych fotografia wypracowała własny język. Na pewno wpłynęły nań takie zjawiska artystyczne jak Bauhaus i Nowa Rzeczowość, a ukształtowali go artyści w rodzaju László Moholy-Nagya czy Györgya Kepesa oraz fotografowie jak Brassaï, André Kertész, Martin Munkácsi i Robert Capa. Wszyscy oni, podobnie jak setki innych, wyemigrowali potem z Węgier – przede wszystkim z powodów politycznych czy z obawy przed faszyzmem. Przenosili się do Berlina, Paryża, Londynu lub Nowego Jorku, odnosząc niemałe sukcesy. Niemniej wielu utalentowanych twórców pozostało w kraju, wyszukując w coraz bardziej autorytarnych Węgrzech nisz, w których mogliby uprawiać nowoczesną i wrażliwą na społeczne problemy fotografię.

György Stalter, „Manufaktura”, 1980 © Stalter György (źródło: materiały prasowe organizatora)

György Stalter, „Manufaktura”, 1980 © Stalter György (źródło: materiały prasowe organizatora)

Po II wojnie światowej utwierdzający swoją władzę komuniści przejmowali kontrolę nad środowiskiem fotograficznym, wciągając je w walkę polityczną. Kolejna fala emigracji po rewolucji z 1956 roku doprowadziła do pojawienia się w sztuce fotografii prądów moralnie i egzystencjalnie zaangażowanych. Rozwinął się fotoreportaż i dokument społeczny – badanie tych gatunków pomaga zrozumieć fenomen stylu węgierskiego i wpływ, jaki wywarły i wciąż wywierają na węgierską twórczość fotograficzną.

Neoawangarda zdominowała węgierską fotografię od lat sześćdziesiątych aż po lata osiemdziesiąte XX wieku. Wybitni artyści pierwszego pokolenia węgierskich neoawangardzistów wyemigrowali do Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, nie zawsze spełniając się tam artystycznie. Kolejne generacje pozostały w kraju, gdzie otworzono przed nimi pewne możliwości, ale także objęto polityczną kontrolą. Fotografowie nowej fali z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych minionego stulecia należeli do pokolenia urodzonego już po 1956 roku, a ich subiektywna fotografia dokumentalna stanowiła adekwatną odpowiedź na rzeczywistość, w której komunistyczna władza stopniowo słabła – stworzyli oni język wizualny upragnionej wolności.

André Kertész, „Tancerka z burleski (Magda Förstner)“, Paryż, 1926 © Ministere de la Culture - Médiatheque du Patrimoine, Dist. RMN-Grand Palais / André Kertész (Dzięki uprzejmości André Kertész Memorial Museum, Szigetbecse, Węgry) (źródło: materiały prasowe organizatora)

André Kertész, „Tancerka z burleski (Magda Förstner)“, Paryż, 1926 © Ministere de la Culture - Médiatheque du Patrimoine, Dist. RMN-Grand Palais / André Kertész (Dzięki uprzejmości André Kertész Memorial Museum, Szigetbecse, Węgry) (źródło: materiały prasowe organizatora)

Po upadku muru berlińskiego w 1989 roku i i wraz z nim komunizmu otworzył się dostęp do technologii i krajów zza żelaznej kurtyny. Zmiany polityczne i społeczne zachodziły w warunkach rozwijającego się wolnego rynku i społeczeństwa otwartego, co skutkowało powstaniem nowych tendencji w fotografii. Twórcy węgierscy zaadaptowali międzynarodowe kierunki do lokalnych uwarunkowań, wykorzystując fotografię jako środek wyrazu artystycznego, niejednokrotnie wykraczając poza granice gatunku. Ponadto – choć z przyczyn innych niż w przypadku swoich poprzedników – współcześni węgierscy fotografowie nadal trafiają do Berlina i Nowego Jorku, podążając tym samym drogą wyznaczoną przez mistrzów.

Przywołując sławne powiedzenie Roberta Capy, że jeśli twoje zdjęcie nie jest dość dobre, znaczy to tylko, że nie podszedłeś wystarczająco blisko, autorzy wystawy zapraszają zwiedzających do zbliżenia do świata sławnych twórców. Na wystawie przedstawiamy najróżniejsze aspekty doświadczeń osobistych w sekwencji obrazów, umożliwiając każdemu dokonywanie własnych inspirujących odkryć. Fotografia opisuje świat i kształtuje indywidualne poczucie rzeczywistości; zdjęcia eksponowane na wystawie – rozpatrywane w szerszym kontekście – pozwolą na realne dotknięcie węgierskiego doświadczenia fotograficznego.

Gabriella Csizek

Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej
Kuratorka wystawy: Gabriella Csizek
Od 13 czerwca do 10 września 2017 roku
Muzeum Narodowe w Warszawie

Dodaj komentarz

Cytaty


Magazyn

Polecamy

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR